Siatkarze Trzyzero lepsi w gminnych derbach. Halny pokonał Górników.
Z uwagi na przypadającą w weekend uroczystość Wszystkich Świętych zmianie uległ siatkarski harmonogram. Z soboty na piątek przełożono spotkanie KS Halnego Węgierska Górka z Górnikiem Radlin, odwołano dwa spotkania Amatoskiej Ligi Siatkówki, a na parkiet wybiegły jedynie drużyny Trzyzero Cięcina i Alaski Żabnica.
O 19:00 rozpoczęło się spotkanie III Ligi Śląskiej pomiędzy Halnym a Górnikiem Radlin.Od niedawna nasza drużyna (o czym może nie wiedzieć sporo kibiców) prowadzona jest przez Tomasza Mrózka. Pracę trenera zakończył Wojciech Jeleń, któremu należą się gratulacje za prowadzenie drużyny od początku istnienia, a przede wszystkim za wprowadzenie jej do III Ligi.
Mecz Halnego ściągnął na trybuny sporą widownie, która mogła oglądać dobry mecz i - w końcu - zwycięstwo na własnej hali. Pierwsze dwa sety nie przyniosły emocji - bardzo pewna gra Halniaków, dobrze funkcjonujący środek, a także liczne błędy u rywala przyniosły prowadzenie 2:0. Górnicy zagrali przyzwoicie dopiero w trzecim secie - wygrywając do 19. Jak się później okazało tylko na tyle KSH pozwolił rywalom zwyciężając w trzeciej partii do 21, a w całym spotkaniu - 3:1. Widać, że zespół z Węgierskiej Górki po fatalnym początku sezonu zaczyna stabilizować formę na przyzwoitym poziomie.
KS Halny Węgierska Górka - SK Górnik Radlin 3:1 (25-20, 25-18, 19-25, 25-21)
W jedynym spotkaniu Amatorskiej Ligi Siatkówki - rozegranym o 21:00 - spotkały się drużyny Trzyzero i Alaska. Siatkarze z Żabnicy przystępowali do meczu z nadzieją na pierwsze zwycięstwo (do tej pory przegrywali 1:3 i 0:3 odpowiednio z ForFun'em i Spartanami. Naprzeciwko stanęła drużyna Trzyzero - uskrzydlona ubiegłotygodniowym zwycięstwem po tie - break'u ze Spartanami, potrzebująca zwycięstwa, aby wskoczyć na 2. - premiowane awansem do playoff - miejsce.
Pierwszy set to kubeł zimnej wody na głowy biało - czarnych. Dobra gra Alaski, ataki, ale przede wszystkim sporo przemyślanych kiwek i zwycięstwo do 22. W powietrzu zapachniało sensacją.
Reprymenda w przerwie po pierwszym secie przyniosła efekty. SIatkarze Trzyzero zapomnieli o fatalnym pierwszym secie, zwarli szyki i pokonali rywali do 15. Kluczowy dla końcowego wyniku okazał się set nr 3. Po raz kolejny Alaska pokazała, że nie ma zamiaru być out - siderem rozgrywek ALS - nieznacznie przegrywając do 23. Niewiele brakowało, a wynik mógłby być zupełnie inny. Set czwarty to już spokojna gra siatkarzy Trzyzero i zwycięstwo do 15.
Trzyzero Cięcina - Alaska Żabnica 3:1 (22-25, 25-15, 25-23, 25-15)
Poniżej fotorelacja