- Szczegóły
-
Opublikowano: 31 październik 2012

31.10 obchodziliśmy Światowy Dzień Oszczędzania.
Dziś obchodzimy Światowy Dzień Oszczędzania. Jest to jedna z najstarszych inicjatyw edukacyjnych na świecie, jej inicjatorami w 1929 roku byli przedstawiciele największych europejskich banków. Podczas konferencji w Mediolanie uznali, że w celu zapewnienia stabilnego i długotrwałego rozwoju społeczeństw należy promować ideę oszczędzania. Obecnie oprócz samej idei oszczędzania promuje się również edukację z zakresu racjonalnego gospodarowania środkami finansowymi, czyli tzw. Budżetem rodzinnym.
Nasi przodkowie rozumieli to już 100 lat temu i w 1911r. założyli Spółkę Oszczędnościowo-Pożyczkową w Cięcinie, która w późniejszym czasie przekształciła się, tak jak podobne tego typu spółdzielnie w całej Polsce w Kasę Stefczyka. Mimo ogromnej biedy, która wtedy panowała, część społeczeństwa rozumiała, że razem będzie im łatwiej przetrwać trudny czas. W wielu miejscowościach z uzbieranych w ten sposób środków finansowych budowano szkoły, budynki użyteczności publicznej, kościoły, drogi gminne itd. Kasy mogły również udzielać niskooprocentowanych kredytów dla swoich członków - szczególnie na rozwój działalności gospodarczej i rolniczej.
Teraz trochę utopii: wyobraźmy sobie, że w naszej miejscowości każdy dorosły (załóżmy, iż jest to około 3.426 osób – tyle było uprawnionych do głosowania podczas ostatnich wyborów samorządowych) odkłada miesięcznie 1zł. W ciągu roku wychodzi kwota 41.112zł. Część z tej kwoty można by wykorzystać, np. na pomoc dla zdolnej młodzieży poprzez dofinansowanie materiałów edukacyjnych, a część odłożyć na rok kolejny. Wyobraźmy sobie ile by tego wyszło za 10, 20, 50 lat? Niewyobrażalne? Może jednak kiedyś się uda?
Wg tegorocznych danych statystycznych zaledwie 50% Polaków posiada jakieś oszczędności, a tylko około 8% oszczędza regularnie. Celem Światowego Dnia Oszczędzania jest uświadomienie nam, że warto odkładać część naszych przychodów i każdy może to robić (zgodnie ze starym powiedzeniem: „złotówka do złotówki, tędy droga do lodówki”), nawet posiadając niewielkie środki. Ci z nas, którzy pracują w dużych firmach lub w sektorze budżetowym mogą cieszyć się z dobrodziejstwa funduszu zakładowego i co jakiś czas pożyczyć trochę pieniędzy bezprocentowo. Oczywiście taki fundusz należy najpierw zbudować i dlatego od kilku lat razem z moją najbliższą rodziną prowadzimy wspólną Kasę Oszczednościowo-Pożyczkową, opartą na systematycznych, comiesięcznych wpłatach. Dzięki temu już teraz nie musimy się martwić, gdzie pożyczyć pieniądze, jeśli któryś z członków potrzebuje nagle gotówki, np. na drobny remont lub naprawę samochodu. Zachęcam wszystkich do tego typu zrzeszania się w swoich rodzinach. Oprócz oczywistych korzyści finansowych Kasa może służyć jako element integracyjny rodzinę oraz budujący zaufanie i wzajemną pomoc pomiędzy wszystkimi członkami. Ktoś oczywiście może zarzucić, że najczęściej rodziny dzielą i kłócą się właśnie o pieniądze, lecz można temu przeciwdziałać dzięki dobrze skonstruowanemu regulaminowi, którzy wszyscy zaakceptują i podpiszą podczas „zebrania założycielskiego”.
Obecnie wracają do szkół książeczki SKO oraz konta oszczędnościowe dla dzieci i młodzieży w Banku PKO. Dobrze, że uczymy oszczędzania od najmłodszych lat, choć uważam, że oszczędzać można w każdym wieku. Chyba zresztą najlepiej wychodzi to naszym babciom, które pomimo małych emerytur zawsze gdzieś tam „uśporują” parę groszy dla wnuczków.
Życzę wszystkim wszystkiego lepszego z okazji Światowego Dnia Oszczędzania.