Rodzinnie i z przyjaciółmi rowerem na przełaj.
Wczoraj członkowie naszego Stowarzyszenia wraz z osobami, które przyjęły nasze zaproszenie wzięli udział w IV Rodzinnym Rajdzie Rowerowym. Na punkcie startowym zameldowało się 50 osób. Z uśmiechem na twarzy i radosnymi okrzykami wyruszyliśmy spod „jedynki”. Nasz rajd odbył się pod czujnym okiem policji i druhów z OSP. Dzięki nim wszyscy uczestnicy rajdu mogli czuć się bezpiecznie. Dzięki za pomoc przy organizacji rajdu.
Na mecie – czyli polu biwakowym w Cięcinie Górnej zameldowali się wszyscy, którzy wystartowali. Każdy z takim samym uśmiechem co na początku rajdu, a także z dodatkowymi rumieńcami na twarzy i nieco bolącymi mięśniami. Siły można było zregenerować dzięki grochówce przygotowanej przez Panie z cięcińskiego koła gospodyń oraz kiełbasce od Wolnego. Dzięki za dostarczenie kalorii, które zregenerowały siły.
Podczas pikniku na polanie, dzieci i dorośli mogli potrenować strzelanie z łuku, a najmłodsi próbowali swoich sił jako druhowie w szeregach lokalnej jednostki straży pożarnej. Dzięki za zaangażowanie i pomoc przy rajdzie dla strażaków, na których zawsze można liczyć.
Punktem kulminacyjnym było losowanie wśród uczestników rajdu akcesorii rowerowych. Kilkanaście kasków i dzwonków powędrowało do tych osób, dla których los okazał się przychylny. Dzięki firmie Merida, która w tym roku obchodzi jubileusz 20 – lecia istnienia mogliśmy przekazać profesjonalny sprzęt bezpieczeństwa.
Mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok.
fiddler