View Comments
Zwycięski beniaminek z Cięciny.

W spotkaniu Świtu z Czechowicami faworytem teoretycznie byli goście, punkty jednak, po meczu walki, pozostały w Cięcinie, dzięki czemu beniaminek rozpoczął sezon od zajęcia miejsca w górnej części tabeli.

W pierwszej połowie spotkania obie drużyny, badając się, zapomniały o stwarzaniu sobie sytuacji bramkowych. Jedyną możliwość zdobycia gola zmarnowali podopieczni trenera Kozieła, w sytuacji dwóch na jednego Kozioł pośpieszył się z podaniem do Sołtyska, co uniemożliwiło temu pierwszemu oddanie strzału.

W drugiej części spotkania ponownie gospodarze zagrozili bramce Wójcikiewicza, jednak w sytuacji sam na sam, lepszy od Kozioła okazał się bramkarz gości. W 65 minucie nielicznie zgromadzona widownia obejrzała jedyną bramkę w meczu. Obrońcom urwał się Kozioł, dobiegając do linii końcowej boiska zagrywa wzdłuż bramki do Mateusza Sroki, który z kolei nie ma problemów z umieszczeniem piłki w pustej bramce.

Dziesięć minut po stracie gola, bramkę wyrównującą mogli zdobyć goście, jednak uderzenie zza pola karnego Tomasza Kozioła fantastycznie paruje nad bramką Pawlus. Świt świętuje zwycięstwo, Czechowice na pierwsze punkty muszą poczekać do kolejnego spotkania.

źródło: beskidzkapilka.pl