poniedziałek, 18, grudzień 2017

Rafał zwycięża w Krakowie.

 

 

 

 

W stolicy Małopolski Rafał nie miał sobie równych. Zawodnik UKS-u Masyw Cięcina pokonał rywali na dystansie MEDIO i na mecie mógł cieszyć się ze zwycięstwa w kategorii M-1.

 

Błotniste Błonia

 

Niestety pogoda w tym sezonie nie rozpieszcza kolarzy. Po zimnej Warszawie nadszedł czas na mglisty i deszczowy Kraków. Jak co roku, start i meta zawodów zlokalizowane zostały na krakowskich Błoniach. U stóp Wawelu na linii startu stanęło prawie 1000 zawodników. Dwuosobowa drużyna UKS-u, która brała udział w zawodach w Warszawie wzmocniona została przez Kubę Ficonia oraz Dominika Caputę, którzy w początkowej części sezonu większość swej uwagi poświęcili egzaminom maturalnym.

Niesprzyjająca pogoda maksymalnie utrudniła w sobotę rywalizację. Jak podkreślali sami zawodnicy trasa była wymagająca, głównie umiejętności technicznych. Po wcześniejszych opadach deszczu zjazdy stały się błotniste, a miejscami nawet niebezpieczne. Dwa dystanse, na których startowali zawodnicy UKS-u Masyw Cięcina liczyły 24 km (MINI) oraz 64 km (MEDIO).

 

Rywale zostali w tyle

 

Zdecydowanie najlepszy start w Krakowie odnotował Rafał Loranc. Zawodnik startujący na dystansie MEDIO wygrał swoją kategorię wiekową. W klasyfikacji OPEN(wszystkich startujących na tym dystansie) Rafał znalazł się wśród najlepszej 30. Był 29. Należy przypomnieć, że to drugie podium z rzędu, które Rafałowi udało się wywalczyć w maratonie Vienna Life LangTeam. Dwa tygodnie temu, na otwarcie sezonu, Rafał zajął 3 miejsce.

Wynik cieszy tym bardziej, że zawodnik startujący w barwach cięcińskiego klubu przez większość dystansu jechał na drugiej pozycji. Na drugim pomiarze czasu Rafał tracił do pierwszego zawodnika 20 sekund, by na mecie wyprzedzić go o ponad minutę. Przewaga nad trzecim zawodnikiem w kategorii M-1 była jeszcze większa. Ostatecznie wyniosła ponad 7 minut. Zwycięstwo Rafała w Krakowie było pierwszym zwycięstwem zawodnika z Cięciny w maratonach organizowanych przez Czesława Langa.

 

Tomek otarł się o podium

 

Kolejny raz blisko podium znalazł się Tomek Glac. Zawodnik rywalizujący na dystansie MINI sklasyfikowany został na 4 miejscu w kategorii M-1 (28 OPEN). Młody zawodnik poprawił swój rezultat z poprzedniego startu, jednak po dotarciu do mety pozostał pewien niedosyt. Przez pierwszą część dystansu Tomek utrzymywał medalową pozycję (3 miejsce, 18s przewagi). Niestety w drugiej połowie lepszy okazał się rywal, który na mecie był lepszy od Tomka o 22 sekundy.

Mówi się, że czwarte miejsce jest najgorsze dla sportowców. Miejmy nadzieję, że kolejny start zakończony tuż za czołówką zmotywuje Tomka i jeszcze pokaże na co go stać. Jak to już kilkukrotnie udowadniał.

 

Maturzyści na start

 

Absencja w Warszawie Kuby i Dominika spowodowana była przygotowaniami do egzaminu maturalnego. W Krakowie obaj zawodnicy zameldowali się na starcie i zaliczyli udany występ. W kategorii wiekowej M-2 (dystans MINI) Dominik Caputa oraz Jakub Ficoń zajęli odpowiednio 19. i 20. miejsce. Tym samym zrealizowali postawiony wcześniej cel ukończenia zmagań wśród dwudziestu najlepszych zawodników w kategorii M-2.

 

Rywalizacja nabiera tempa

 

Zawodnicy UKS-u Masyw Cięcina nie mają chwili na odpoczynek. Już za dwa tygodnie przeniosą się na północ naszego kraju – do Gdańska. Nad Bałtykiem zostanie bowiem rozegrana kolejna edycja zawodów organizowanych przez Czesława Langa.

Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Miejmy nadzieję, że w Gdańsku Rafał utrzyma swoją wysoką formę, a pozostali zawodnicy pokażą pełnię swoich możliwości. Powodzenia.

Kolejny sukces

Iza Dyrlaga

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia