poniedziałek, 17, czerwiec 2019

Zaproszenie na pokaz filmu o "leśnych ludziach" ze zgrupowania "BARTKA"  .

 

 

 

 

 

Zapraszamy na pokaz filmu o "leśnych ludziach" ze zgrupowania BARTKA, które działało na terenie Żywiecczyzny po 1945r.

 

Pokaz odbędzie się w Sali Konferencyjnej im. Jana Pawła II w budynku Domu Parafialnym przy ul. Świętej Katarzyny 7 (Stara Plebania) w Cięcinie, w sobotę 23 marca br. o godz. 19.00.


 

lawina

 

Film dokumentalny pod tytułem „Lawina” poświęcony jest ludziom, którzy swoje życie związali z walką o Wolną Polskę. Jako główną postać filmu dokumentalnego wybraliśmy postać znamienną dla antykomunistycznego oporu zbrojnego, dowódcy dużego zgrupowania NSZ, Henryka Flame, PS. Bartek. Przez pryzmat jego życia, działalności przedstawiamy motywy, jakimi kierowali się żołnierze NSZ, którzy po 1945 roku nie złożyli broni i walczyli dalej o wolna Polskę. Ich los był tragiczny. Zarówno żołnierzy zgrupowania, jak i samego Bartka, w sposób podstępny, przy użyciu prowokacji w bestialski sposób zamordowano. Historia jest wyjątkowa. Mamy, bowiem do czynienia z ludobójstwem żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych na masową skalę, jedynym tego typu wydarzeniem w regionie. Istotne jest także to, że zastosowana prowokacja sił bezpieczeństwa była tu swego rodzaju poligonem doświadczalnym. Bezpieka już nie tylko wprowadzała do konspiracji swoich agentów, ale od początku tworzyła nowe, fikcyjne organizacje, całkowicie sobie podporządkowane i wiarygodne dla konspiracji.

 

 

Teren Górnego Śląska z racji silnego zurbanizowania i rozbudowanej liczebnie sieci terenowych jednostek UB po II wojnie światowej nie sprzyjał tworzeniu dużych oddziałów partyzanckich. Jedynie na południu województwa śląskiego w rejonie Bielska i Cieszyna na Podbeskidziu, gdzie istniały większe kompleksy lasów, mogli swobodnie operować "leśni ludzie". Największe powojenne zgrupowanie partyzanckie na tym terenie dowodzone było przez Henryka Flamego "Bartka" i liczyło w pierwszej połowie 1946 r. prawdopodobnie ponad 200 partyzantów. Ich działalność skutecznie zahamowała rozwój PPR i przysporzyła olbrzymich problemów tworzącej się "władzy ludowej".

 

Trudno wymienić wszystkie akcje bojowe Zgrupowania NSZ liczącego w sumie ponad 200 partyzantów. Już w maju 1945 r. rozbito placówkę UB i posterunek MO w Zabrzegu (wkrótce zresztą ponownie rozbity). Oddział dowodzony przez "Bartka" zdobył jesienią 1945 r. posterunek MO w Górkach Małych, a grupa "Sztubaka", bardzo aktywna na Żywiecczyźnie, posterunek MO w Milówce. Prowadzono też akcje likwidacyjne funkcjonariuszy UB i karano członków PPR, skutecznie hamując rozwój tej partii na Podbeskidziu. Pierwsza połowa 1946 r. pokazała siłę partyzantów i bezradność miejscowych placówek UB, MO oraz KBW. Partyzanci rozbili m.in. posterunki MO w Górkach Małych, Zabrzegu, Komorowicach Krakowskich, Rudzicy, Strumieniu, Międzyrzeczu, Jeleśni, Chybiu, Pruchnej, Kończycach Wielskich. Ukoronowaniem tych działań było wydarzenie w Wiśle 3 maja 1946 r. Tego dnia ponad 100 kompletnie uzbrojonych i umundurowanych partyzantów pod dowództwem Henryka Flamego opanowało tę miejscowość i urządziło w niej defiladę. Był to dla "władzy ludowej" sygnał alarmowy, że sytuacja na południu województwa śląskiego była krytyczna.  Wszelkie próby penetracji agenturalnej oddziałów NSZ prowadzone przez placówki lokalne UB nie przynosiły większych efektów, poza aresztowaniem pojedynczych żołnierzy NSZ. W ramach operacji MBP pod kryptonimem "Pająki", polegającej na stworzeniu prowokacyjnej, kierowanej przez agentów UB organizacji pod nazwą Śląskie Siły Zbrojne (ŚSZ), trafiono w połowie 1946 r. na ślad Franciszka Wąsa, którego pozyskano do współpracy z tą organizacją. To on wskazał Henrykowi Wendrowskiemu i Czesławowi Krupowiesowi, rzekomym oficerom ŚSZ, a w rzeczywistości funkcjonariuszom MBP, drogę do sztabu Zgrupowana NSZ na Podbeskidziu. Konsekwencją tego było spotkanie Wendrowskiego z "Bartkiem" na Baraniej Górze 7 sierpnia 1946 r., gdzie ten pierwszy wydał rozkaz przygotowania przerzutu części partyzantów z okolic Bielska i Cieszyna w rejon Jeleniej Góry. Tak rodziła się tzw. operacja "Lawina", w wyniku której we wrześniu 1946 r. w trzech transportach przewieziono na teren Śląska Opolskiego i wymordowano ponad 100 podkomendnych "Bartka". Do dziś trwa śledztwo, w ramach którego próbuje się ustalić miejsce śmierci i wiecznego spoczynku tych ludzi. Najczęściej wymienia się miejscowość Barut lub okolice Łambinowic. Wymordowanie najlepszych partyzantów przez UB było dla Zgrupowania NSZ dowodzonego przez Henryka Flamego ciosem, po którym nie mogło się już podnieść. Resztki oddziału na czele z "Bartkiem" ujawniły się w ramach akcji amnestyjnej w 1947 r. Dopełnieniem tragicznych losów tego oddziału była śmierć jego dowódcy. Już po ujawnieniu został on zamordowany 1 grudnia 1947 r. w restauracji w Zabrzegu przez milicjanta Rudolfa Dadaka.

 

 

Parafia Cięcina i Stowarzyszenie Rozwoju Społeczności Lokalnej Cięcina.eu

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia