Łossod w Cięcinie już za nami.
Łossod - czyli redyk jesienny - zorganizowany w tym roku po raz pierwszy w Cięcinie przeszedł do historii. Zapisał się w niej jednak bardzo udaną kartą.
Piękna pogoda pozwoliła Organizatorom na zrealizowanie wszystkich punktów programu imprezy.
Rozpoczęło się od mszy świętej na Butorzonce, następnie organizatorzy, główni aktorzy imprezy, a także licznie zgromadzona publika udała się na pole biwakowe na leśniczówką, gdzie przygotowane zostało zaplecze imprezowe a przede wszystkim kosor, do którego baca - Stanisław Biegun przyprowadził swoje stado inaugurując tegoroczny Łossod.
Kluczowym momentem zakończenia wypasu jest rozliczenie się bacy z właścicielami owiec - i takie tradycyjne "negocjacje" mogli podziwiać licznie zgromadzeni widzowie - nie zabrakło miejscowych, zjechało też mnóstwo gości zainteresowanych tą bardzo oryginalną imprezą.
W programie Łossodu znalazły się również występy licznych kapel góralskich, w tym Pań z miejscowych Kół Gospodyń.
Serwowano oscypki i inne wyroby z owczego mleka - pod każdą postacią.
Gratulujemy udanej imprezy - wydaje się że cięcińska lokalizacja Łossodu w niczym nie ustępuje tej z lat poprzednich co można było usłyszeć z ust wielu zgromadzonych na polu biwakowym widzów.
Zapraszamy do fotorelacji z imprezy - tym razem z aż dwóch obiektywów - redakcyjnego i naszego przyjaciela - fotografa - mertaka.