- Szczegóły
- Opublikowano: 17 grudzień 2013
Gypsy jazz, joc'n'roll
Lecimy do Lublina. Stąd pochodzi zespół, który w tym odcinku mojego cyklu chcę Wam przybliżyć. Lecz Lublin jest tylko początkiem tej wycieczki, w którą wybierzemy się razem z grupą Caci Vorba. Tradycyjne, ludowe instrumenty, doskonały głos wokalistki, świetne pomysły muzyków. Bez wątpienia jeden z jaśniejszych punktów na folkowej scenie Polski.
Zespół założyła, na przełomie 2005 i 06 roku trójka muzyków zafascynowanych folklorem cygańskim. Muzycy zaczęli poważniej podchodzić do spraw zespołu, myśląc o wystąpieniu na festiwalu „Nowa Tradycja”. Grupa dostała tam nagrodę II stopnia. Do tego czasu trio rozrosło się do sekstetu. Zespół składał się z wokalistki grającej na skrzypcach, multiinstrumentalisty grającego głównie na różnego rodzaju instrumentach strunowych oraz kontrabasisty. Szybko dołączyli do nich: akordeonista, dziewczyna grająca na altówce węgierskiej oraz perkusista. Obecnie zespół składa się z pięciu muzyków. Marysia Natanson, wokalistka i skrzypaczka, jedna z założycieli, Piotr Majaczyna na instrumentach strunowych, również założyciel, Robert Brzozowski, kontrabas, ostatni z założycieli. Dołączyli do nich: Paweł Sójka grający na akordeonie oraz Sebastian Szebesta, perkusista. Kilkakrotnie w składzie koncertowym występował rosyjski klarnecista, Mitya Gerasimov.
Występ na Festiwalu „Nowa Tradycja” w 2006 roku był dla zespołu impulsem do dalszego grania. Grupa rozpoczęła wtedy regularne koncertowanie. W tym samym roku wystąpili na dwóch, innych festiwalach promujących artystów folkowych (II Festiwal Muzyki Słowiańskiej w Poznaniu oraz Ogólnopolski Festiwal Piosenki Górskiej i Folkowej w Zakopanem). Do tej pory zagrali około 250 koncertów w 14 krajach. Dają koncerty kameralne, dla nie wielu osób w klimatycznych miejscach, występują również na wielkich festiwalach muzycznych. Miejsca, w których można spotkać zespół Caci Vorba nie są oczywiste. Wiadomo, grają w ciekawych knajpkach różnych miast, nie stronią od scen festiwalowych ale grają również w miejscach takich jak chociażby w sercu jednej z opuszczonych, śląskich elektrowni czy w starej drezynowni, wśród lokomotyw. Zespół wystąpił w Studiu Koncertowym PR im. Witolda Lutosławskiego. Mieli przyjemność zagrać również na scenie Filharmonii Lubelskiej. Z festiwali, na których wystąpili muzycy warto zaznaczyć ich obecność na węgierskim Sziget Festival czy Korro Festival w Szwecji.
Zespół ma na koncie dwa albumy. Debiutancka płyta „Szczera mowa” ukazała się w 2008 roku. Wydana została przez Red Taboret. W 2010 roku na rynek weszło wznowienie pierwszej płyty. Reedycja została wydana przez niemiecką wytwórnię Oriente. Kolejna płyta spod szyldu Caci Vorba to „Tajno Biav – Secret Marriage”. Na rynek weszła w 2011 roku dzięki wydawnictwu Orient, z którym zespół nawiązał współpracę.
Muzykę Caci Vorba znam tylko z drugiego albumu. Nie mam więc porównania z debiutem. Podejrzewam jednak, że poziom musi być wysoki. W końcu zagrali na kilku świetnych festiwalach i zostali dostrzeżeni przez Orient Musik, jeden z czołowych, niemieckich labelów zajmujących się muzyką folk oraz world music.
Druga płyta zespołu jest ciekawa, pomysłowa, ciepła i bardzo przyjemna w odbiorze. Nagrania są doskonałej jakości a umiejętności muzyków stoją na najwyższym poziomie. Do tego pomysły na piosenki oraz łączenie różnych gatunków muzyki, które miały wpływ na kierunek, w którym poszli muzycy. Mamy tu przede wszystkim muzykę cygańską, romską, mamy muzykę bałkańską. W ucho może momentami wpadać muzyka Bliskiego Wschodu a nawet elementy muzyki Indyjskiej. Jeśli, i tak już bogatą mieszankę, przyprawimy rytmami Wschodniej Europy czy Grecji otrzymamy ogromny, wielokulturowy twór muzyczny. Do ludowej mieszanki dosypano jeszcze nieco jazzu. Połączenie wydawać by się mogło chaotyczne. Na szczęście tak nie jest. Muzyka grana jest przede wszystkim akustycznie, nie ma tu elektronicznych ozdobników, ostatnio bardzo modnych. Użycie ludowych instrumentów takich jak mandola, bouzouki, cajon czy darbuka w połączeniu z mniej egzotycznymi skrzypcami czy gitarą daje wspaniałe danie finałowe. Klimat i spokój na płycie przeważają, na szczęście nie da się przy niej zasnąć dzięki dobrze zbilansowanej dawce etnicznej energii, która potrafi porwać do tańca.
Caci Vorba jest połączniem dwóch słów, cygańskiego i rumuńskiego i oznacza Szczera Mowa. Taki właśnie jest zespół. Szczery, sympatyczny i zafascynowany muzyką, którą serwuje. Wyjaśnię jeszcze zwrot z tytułu: „joc'n'roll”. Co to jest rock'n'roll raczej wie każdy. Słówko joc z rumuńskiego oznacza taniec, zabawę. Joc'n'roll będzie więc oznaczał energetyczną i taneczną muzykę.
Caci Vorba to jeden z najciekawszych zespołów wykonujących muzykę ludową z różnych krajów. Ich muzyka szybko zdobyła uznanie osób zainteresowanych world music. Oby zespół brnął do przodu, robił świetną muzykę, grał koncerty i zdobywał coraz większe grono słuchaczy.
Maciej Juraszek














Czytaj więcej...