środa, 29, kwiecień 2026

Jak wyglądały te ważne dni sto lat temu na Żywiecczyźnie i w naszej miejscowości.

 
 
 
 
Był rok 1918. Przez 146 lat (od 1772 do 1918) Galicja, a z nią ziemia żywiecka znajdowały się w niewoli, pod zaborem austriackim. Jednak duch narodowy i duch niepodległości i wolności w narodzie nie zaginął. Pierwsza wojna światowa, w czasie której niegdysiejsi zaborcy Polski zaczęli ze sobą walki, stworzyła nową sytuację polityczną w Europie, a nam Polakom dała nadzieję na odzyskanie niepodległości. Już zaraz na początku wojny z żywieckiego Rynku odmaszerowały do legionów 2 hufce złożone z ochotników "Strzelca" i "Sokoła" .  W Cięcinie Oddział „Strzelca” został powołany w 1913 r. i z tego cięcińskiego oddziału też poszli ochotnicy do Legionów.
 
W 1918 roku wojna się skończyła, ale nie dla nas Polaków. Uformował się co prawda polski rząd, ale na granicach, które nie były jeszcze ustalone na zachodzie, wschodzie i południu trwały zacięte walki. Przez kilka następnych lat życie za wolną i niepodległą Polskę oddało jeszcze tysiące młodych Polaków, w tym i mieszkańców Cięciny. Minęło od tego czasu 100 lat - kilka pokoleń Polaków. Warto zatem przypomnieć w tym uroczystym dniu kilka przynajmniej epizodów tego okresu.
 
Powiew wolności dotarł na Żywiecczyznę. Na Śląsku Cieszyńskim, szczególnie na Zaolziu, już od lutego 1918 r. odbywały się wiece, w których mieszkańcy deklarowali przynależność do przyszłego Państwa Polskiego. Przewidywano rychły koniec monarchii Austro-Węgierskiej. W październiku powstała w Cieszynie Rada Narodowa, która zdecydowanie opowiedziała się za przynależnością Śląska Cieszyńskiego do Polski. Z armii austrackiej zaczęli dezerterować żołnierze, a ci którzy byli na urlopach nie wracali już do wojska. Zdarzały się przy tym sytuacje bardzo ciekawe. Np. jeden z żołnierzy armii austriackiej, cięcinianin, został schwytany po dezercji i do jednostki był konwojowany przez drugiego żołnierza, też cięcinianina i żeby było ciekawiej, to mieszkańca tego samego placu.
 
Na początku 1918 roku w Żywcu powstała tajna organizacja wojskowa pod nazwą Polska Organizacja Wojskowa /POW/ . POW stworzyła kilka sekcji takich jak akademicka, studencka, rzemieślnicza, kolejowa i systematycznie przygotowywała się do objęcia władzy. W Żywcu było dużo młodzieży, która powróciła do miasta oraz młodzieży gimnazjalnej. Z tej młodzieży utworzono trzy dobrze wyćwiczone oddziały i zaopatrzono ich w broń. Oni to pod dowództwem Jana Seemanna wieczorem 30 X 1918 roku rozbroili wartowników magistrackich i zabrali zdeponowaną tam broń. Jednocześnie za pośrednictwem wachmistrza żandarmerii Beranka trwały pertraktacje z dowództwem stacjonującej w Żywcu kompanii austriackiej. Przyciśnięci zdecydowaną postawą uzbrojonych uczniów, którzy w międzyczasie zajęli strategiczne punkty miasta, wchodzący w skład kompanii żołnierze rumuńscy, węgierscy i czescy podpisali kapitulację. Wieść o tym radosnym wydarzeniu lotem błyskawicy rozeszła się po mieście i powiecie.
 
Z frontów wracali też żołnierze okaleczeni, schorowani i nieludzko wynędzniali wskutek kilkuletniego udziału w wojnie. Wielu z nich w niedługim czasie zmarło. Chyba niewiele jest takich rodzin w Cięcinie, w których takiej sytuacji nie było. I do tych ludzi w listopadzie na 24 godzinny urlop przybył z Krakowa por. Józef Ciapka, nasz rodak, uczestnik wojny, który apelował, żeby wrócili znów do wojska, ale już do polskiego wojska, bo powstająca z niewoli Ojczyzna ich potrzebuje. Broniono w tym czasie granic wschodnich, szczególnie Lwowa, ale i też mobilizowano siły aby odeprzeć ataki Czechów na Śląsku Cieszyńskim. I wielu naszych parafian znów poszło, a byli wśród nich też 18-letni ochotnicy. W listopadzie do Cięciny przybył komisarz Polskiej Komisji Likwidacyjnej z Krakowa, który rozwiązał miejscową Radę Gminną i powołał tymczasowy Zarząd Gminy w następującym składzie: Wojciech Pytel – kierownik Zarządu, Tomasz Czernek – zastępca kierownika, Stefan Palczewski – sekretarz, członkowie: Józef Mieszczak Piotr Wolny, Paweł Fijak, Józef Gawliński, Władysław Rułka i dr Władysław Nowak. Zadaniem Zarządu było utrzymanie porządku, szczególnie sprawiedliwej dystrybucji żywności, której brakowało. Jednym z pierwszych postanowień Zarządu był też nakaz, żeby w niemieckiej szkółce w Węgierskie Górce wprowadzić obowiązkowo język polski. Ze szkółki tej, na prośbę ludności, usunięto nauczycielkę Skaczel (nie wiem czy jest to poprawnie napisane nazwisko), która z wielką nienawiścią odnosiła się do ludności polskiej.
 
Z archiwum ciecina.eu (Stanisław Ficoń),
 
 
Jutro będziemy obchodzić 100 rocznicę tych wydarzeń. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest uczczenie tego historycznego wydarzenia. Zademonstrujmy to wywieszeniem flag państwowych.
 
Przed niespełna miesiącem w naszej miejscowości w ramach obchodów 100 rocznicy odzyskania niepodległości utworzyliśmy Żywą Flagę. Flaga Wolnej i Niepodległej Polski.
 

 

Jedna flaga dla wszystkich Polaków.

 

flaga

 

 

fiddler

 
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kronika Cięciny

 
als logo

ALS Cięcina 2025

 
als logo
 
Akcja Renowacja
  


Nasi partnerzy


 
Arkom logo
rysianka_team
Żywiec Zdrój logo
mcd electronics
Przedszkole AKUKU
mcd electronics
 
Pomoc dla Marcina Walusiaka
Pomoc dla Majki Galica

Facebook

 fb

 
 
Pomoc dla Majki Galica
Pomoc dla Michała Gluzy
 
Pomoc dla Grażyny
Pomoc dla Grażyny Witos-Fabian

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia