środa, 08, lipiec 2020

Procesja Bożego Ciała w ostatnich latach w Cięcinie.

 

 

 

 

 

Dziś po raz pierwszy od wielu lat nie przeszliśmy w tradycyjnej procesji Bożego Ciała ulicami parafii. W tym roku procesja odbyła się tylko wokół kościoła Przemienienia Pańskiego. Poniżej prezentujemy krótką fotorelację z tego wydarzenia.

 

Boże Ciało 2020

fot.A.P

 

W filmie „Boże Ciało w Cięcinie w latach 2009-2019” przywołujemy wspomnienia, gdzie wielu z Was na pewno się odnajdzie.

 

 

Kard. Krajewski, dziś jałmużnik papieski, a wcześniej ceremoniarz Jana Pawła II wspomina jak Jan Paweł II czcił i wierzyła w obecność Jezusa w eucharystii.

 

 

Jałmużnik papieski wspomina ostatnie Boże Ciało Jana Pawła II. - W pewnym momencie Ojciec Święty się odwrócił i już o nic nie pytał: „Tam jest Pan Jezus! Ja chcę uklęknąć!” - usłyszałem (...) To było dla mnie ogromne, dramatyczne przeżycie… - mówi kardynał. Konrad Krajewski.

Pamiętam ostatnie Boże Ciało w życiu Jana Pawła II. W Rzymie, wieczorem, Msza Święta sprawowana jest w  bazylice Świętego Jana na Lateranie, a  później procesja idzie do bazyliki Matki Bożej Większej. Papież jechał w samochodzie.

Był widoczny dla wszystkich. Siedział przed Najświętszym Sakramentem, bo już nie mógł klęczeć. Klęczałem z arcybiskupem Marinim obok Jana Pawła II. W pewnym momencie Ojciec Święty dał nam znak chusteczką. Zbliżyłem się do niego. Powiedział, że chciałby uklęknąć. Zadrżałem. Mówię: „Ojcze Święty, może troszkę później, bo samochód trzęsie i droga jeszcze daleka”.

Ojcu Świętemu to się nie spodobało. Ale zaakceptował to, co powiedziałem. Chwilę później znowu dał znak chusteczką: „Może jednak uklęknę” – powiedział. „Ojcze Święty, droga jeszcze daleka, może na wysokości kościoła Redemptorystów?” – odpowiedziałem z drżeniem i usłyszałem charakterystyczne mruczenie. Tak robił Papież, gdy coś mu się nie podobało. Wiedziałem już, że żartów nie ma.

W pewnym momencie Ojciec Święty się odwrócił i już o nic nie pytał: „Tam jest Pan Jezus! Ja chcę uklęknąć!” – usłyszałem. Z arcybiskupem Marinim pomogliśmy mu wstać i uklęknąć na klęczniku. Nie było to łatwe, bo Jan Paweł II zawsze był potężnym człowiekiem. Niestety, Ojciec Święty złapał się klęcznika z  całej siły, ale nie mógł się utrzymać.

Ta chwila adoracji trwała może dwadzieścia sekund. Po tym czasie powiedział: „Jednak usiądźmy”. To było dla mnie ogromne, dramatyczne przeżycie…

Jan Paweł II wskazywał, że jeśli jest Najświętszy Sakrament, czyli Bóg pod postacią chleba, to nasza postawa powinna być bardzo pokorna, na kolanach, żeby oddać cześć Bogu. Niestety, ciało nie odpowiadało tej wiośnie, która była w Ojcu Świętym. Fizycznie nie mógł dokonać tego, czego duch w nim chciał.

 

Źródło deon.pl

 

Zebrał fiddler

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Biegniemy dla Mai

 
bieg majka

ALS Cięcina 2019

 
als logo

Kronika Cięciny

 
als logo
 
Akcja Renowacja
  


Nasi partnerzy

Arkom logo
rysianka_team
Żywiec Zdrój logo
WGmedia
mcd electronics
Przedszkole AKUKU
mcd electronics
 
Przekaż 1% podatku dla Juli Białoń
 
Pomoc dla Marcina Walusiaka
Pomoc dla Majki Galica

Facebook

 fb

 

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia