- Szczegóły
- Opublikowano: 02 grudzień 2010
O "Cięcinie" słów kilka.
Wśród mieszkańców naszego regionu krążą nieraz fantastyczne opowieści na temat nazw miejscowości. Niemal każda nazwa wsi posiada własną etymologię, a często nawet kilka. Etymologia to dział językoznawstwa zajmujący się objaśnianiem pochodzenia konkretnych wyrazów i ich znaczenia. Natomiast nauką, która zajmuje się opisywaniem nazw, jest onomastyka, która bazuje właśnie na etymologii. Spośród wszystkich wyrazów, które określają wszelakie rzeczy, istoty czy zjawiska, znajdziemy bardzo specyficzną grupę słów, których zadaniem jest nazywanie miejsc, obiektów geograficznych oraz ludzi. Są to tzw. nazwy własne, które informują także o położeniu obiektu, miejsca w przestrzeni. Rozróżniamy nazwy osobowe oraz geograficzne. Nazwami osobowymi określa się wszelakie imiona, nazwiska, przydomki, przezwiska itp. Nas jednak będą interesowały przede wszystkim nazwy geograficzne, spośród których możemy wyróżnić nazwy miejscowe, czyli nazwy miejsc zamieszkałych przez człowieka (miasta, wsie, przysiółki itp.) w odróżnieniu od niezamieszkałych obiektów terenowych typu góry, rzeki, pola itp., zwanych nazwami terenowymi. Ale czego możemy dowiedzieć się lub doszukiwać się w nazwach? Otóż nazwy geograficzne zawierają w sobie wiele cennych danych. Informują one bowiem m.in. o zasobie słownictwa dziś już nieużywanego, a które jednak wciąż występuje w nazwach. Znaczenie leksykalne nazwy często świadczy o charakterze osady w okresie powstania nazwy. To właśnie nazwa góry Grojec (dawniej Grodziec), informująca o istnieniu w przeszłości jakiegoś grodu, wskazała archeologom w terenie miejsce, w którym należało rozpocząć badania. Dla historyków niektóre nazwy są pozostałością po wymarłych plemionach lub wędrówce ludów i umożliwiają one badania nad ich językiem i kulturą. Nazwy dostarczają również materiałów do rekonstrukcji dawnej topografii terenu (np. rodzaj i zasięg lasów, wód), przez co informują o krajobrazie z zamierzchłych czasów.
Objaśnianiem pochodzenia nazw zajmowali się już nasi przodkowie z dawien dawna. W przypadku wielu nazw z naszego regionu jest to jednak tzw. etymologia ludowa, czyli próba wyjaśnienia nazwy w oparciu o jakieś bliskie danej nazwie skojarzenia, przekazywana z ust do ust przez lud. Dzieje się tak, gdy próbuje się dzisiejszą formę gramatyczną nazwy skojarzyć z jakimś podobnym słowem. Zdarza się nierzadko, że taką etymologię ludową tworzyli pisarze lub kronikarze, wśród których prym wiódł sławetny kronikarz żywiecki Andrzej Komoniecki (1658-1729), autor Dziejopisu Żywieckiego, opisującego dzieje naszego regionu od XIV do XVIII w.
I właśnie tenże Andrzej Komoniecki na kartach swojego Dziejopisu Żywieckiego na stronie 13 podaje, iż „Cięcina nazwana od lasu cienkiego wycięcia, gdzie przedtym cienko wyrastający był, mówiąc: cięcina to sama”. Andrzej Komoniecki wywodzi zatem nazwę Cięcina od lasu cienkiego wycięcia i łączy ją ze słowami ciąć, wyciąć, cięty. Cięcina to zatem miejsce, gdzie rośnie „wycięty, przerzedzony las” albo „przecinka w lesie”. Być może za dawnych czasów takie miejsca określano właśnie cięciną. Trudno dzisiaj zgadnąć, czy jest to ludowe wyjaśnienie tej nazwy i czy zostało ono przez Komonieckiego zasłyszane u miejscowych górali a później spisane na kartach jego kroniki. Potwierdzenie takiej właśnie etymologii nazwy znajdujemy w językoznawczym słowniku „Nazwy miejscowe Polski” pod redakcją Kazimierza Rymuta (tom II, str. 146).
Inni językoznawcy twierdzą jednak, że nazwa Cięcina jest nazwą topograficzną tzn. pochodzącą od jakiegoś obiektu topograficznego, w tym przypadku od potoku. Dzisiaj potok przepływający przez wieś nazywa się Cięcinka, lecz dawniej nazywany był Cięcina. Nazwa Cięcinka jest nazwą wtórną, która powstała w celu odróżnienia nazwy potoku od nazwy wsi. Często zdarzało się bowiem w przeszłości, że osady, które powstawały nad rzekami lub potokami, przejmowały od nich nazwy. Tak powstały m.in. w naszym regionie Żabnica, Glinka, Kamesznica, Koszarawa, Leśna, Mutne, Przybędza, Sopotnia, Wieprz, Złatna, Brzuśnik czy Nieledwia. Nazwa Cięcina odnosi się zatem pierwotnie do nazwy wodnej potoku Cięcina. Jak twierdzi Władysław Lubaś w swojej pracy naukowej „Nazwy miejscowe południowej części dawnego województwa krakowskiego” (str. 36), nazwę Cięcina należy wywodzić od prasłowiańskiej podstawy słowotwórczej *tęt- , od której to pochodzą dzisiejsze słowa ciągnąć, naciągać czy też cięciwa. Nazwa Cięcina oznaczałaby zatem rozciągnięty, wyciągnięty potok, albo też wygięty potok np. jak cięciwa.
Paweł Piątek
Czytaj także:
Monografia Cięciny













Komentarze
Komoniecki w "Dziejopisie Żywieckim" pisze:
"Cięcina nazywana od lasu cienkiego wycięcia, gdzie przedtem cienko wyrastający był, mówiąc: Cięcina to sama".
Według starszyzny "cięcina" to drzewa na żerdzi. Żerdzi używano do płotów, drabin, wozów, elementów rusztowań.Bardz o długie i cienkie drzewo. Ze względu na te potrzeby drzewa takie musiały być ścinane.Słowo "cięcina" jako cienkie drzewo występuje też w innych regionach Polski.
Komoniecki sugeruje, że nazwa Cięcina pochodzi od cienkiego lasu, czyli NIE od słowa cięcie, cięciwa czy jeszcze jakiegoś innego. Jest to tylko jedna z sugestii.
YETI
Cały czas skupiamy się na słowie cięcie a to może wcale nie od tego pochodzi Cięcina. Weźmy na przykład Łodygowice.Wyda wać by sie mogło że pochodzi nazwa od słowa łodyga.A tu nic bardziej mylnego.Nazwa Łodygowice pochodzi od niemieckiej nazwy Ludwigsdorf czyli wieś Ludwika a spolszczona nazwa to Ludwigowice lub Łodwigowice z czasem przekształciła sie w Łodygowice.
Być może podobnie mogłobyć z naszą Cięciną.
1. Powstanie nazwy słownej oraz jej pochodzenie.
2. Sposób pisania i występowania nazwy pisanej brzmiącego w wymowie słowa CIĘCINA.
3. Brzmienia wymawianej nazwy CIĘCINA lub ĆYNCINA jak dziś, na przestrzeni historii.
Najważniejsze:
pierwsze zapisy są w języku łacińskim i język ten nie posiada zarówno Ć jak Ę. Następnie te zapisy są powielane według spisów aż do zapisu w języku wczesnopolskim, który też miał swoje mankamenty fonetyczne Ć, Ę. Aż do momenty przyjęcia sposobu zapisu słowa Cięcina przez np. rachmistrzów królewskich Królowej Konstancji podczas z zakupu Żywiecczyzny od Mikołaja Komorowskiego w 1624 roku.
Dlatego rozpatrując nazwę Cięcina należy rozpatrzyć oddzielnie:
- pochodzenie nazwy ? każda hipoteza jest dobra i podlega rozpatrzeniu. Żadne nie może być odrzucona.
- historie sposobu pisowni nazwy Cięcina w dokumentach
- historie wymowy fonetycznej nazwy Cięcina od powstania osady do czasów dzisiejszych.
Jeśli chodzi o historie sposobu pisania nazwy Cięcina to są 3 problemy i wszystkie trzy są za granicą:
1. W momencie wybuchu II Wojny Światowej Żywieckie część Archiwum Wielopolskich znajdowało się w Potulicach koło.......Bydg oszczy. I zostało przejęte przez Niemców a mapy i dokumenty wywiezione do Berlina.
2. Król Jan Kazimierz wyjeżdżając z Polski w 1669 zabrał część Archiwum Żywieckiego dotyczące majętności królewskiej. Dokumenty te są w Archives Nationales w Paryżu. Zawierają miedzy innymi skrypty dłużne i stan posiadłości. Maleńka część tego materiału jest na mikrofilmie w Muzeum Krakowskim.
3. w 1941 część archiwum Wielopolskich była w Chrobrzu i przez zawieruchę wojenną wylądowało na Ukrainie w Kijowie. Notatki polskich archiwistów badających te materiały zostały skonfiskowane na granicy przez NKWD w czasach istnienia ZSRR.
Innym tematem jest dostęp do archiwów Konsystorzy Biskupich /organ doradczych biskupów/. Inwentarze i katalogi tych dokumentów nie są obecnie dostępne a dla nas byłyby bardzo ważne.
Kończąc:
Co innego jest Historia powstania nazwy Cięcina.
Co innego jest historia zapisywania w dokumentach nazwy Cięcina.
Co innego jest zmiana fonetyczna brzmienia słowa Cięcina w historii.
Każdy z tych tematów musi być przeanalizowany oddzielnie i na końcu scalony w jedną całość.
Pozdrawiam YETI.
Piszesz: "Czenczyna, taka jest pierwotna nazwa Cięciny". Powinno być: taka jest pierwotna PISANA nazwa Cięciny.
W innym miejscu piszesz:
"Jedno jest pewne nigdy nie była Cięciną a po co tak przeinaczono trudno powiedzieć bo wcale tej nazwy sie za łagodnie nie wymawia przez Polaków a nie wspominając o obcokrajowcach."
Skąd ta pewność. Słowo pisane a słowo wymawiane to są dwie drastycznie różne sprawy.
Nazwy regionalne, szczególnie ich brzmienie mówione, tworzy ludność miejscowa a nie Polacy z innych regionów albo obcokrajowcy. Dla nich jest to tylko problem w wymowie.
Pozdrawiam YETI.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.